Felietony.fotolog.pl

fotografia odmienia życie


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 03.12.2009 :: 22:17 Komentuj (0)
Zdarzyło się tak, że czasami trzeba wracać do fotografii. Pewne okresy w życiu sie dublują i juz.

chyba koniec z fotografią


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 12.11.2009 :: 21:21 Komentuj (0)
nie mam już więcej siły na użerania się z aparatem. Ale nadal się zastanawiam.

zdjęcia ślubne


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 06.08.2009 :: 20:20 Komentuj (0)
Dzisiaj zdjęcia ślubne to rzecz naturalna na każdym przyjęciu ślubnym i poślubnym (wesele). Koszt wykonania sesji fotograficznej w dużej mierze jest zależny od indywidualnych wymogów klienta - każdy zakład fotograficzny robiąc zdjęcia ślubne musi zawsze podejść do zleconej mu pracy indywidualnie. Tylko w taki nowatorski sposób zyska sukces i zadowolenie klienta - bo przecież w fotografii o to chodzi, pieniądze zwykle są na drugim planie, aczkolwiek też znajdą się tacy fotografowie, którzy będą stawiali tylko i wyłącznie na zysk. Mnie osobiście trudno jest zrecenzować zdjęcia ślubne - kiedy na nie patrzę to oczywiście potrafię sobie je posortować według tego, które jest warte uwagi, a które już nie, niemniej jednak jestem typem osoby, która nie krytykuje wszystkiego, a jedynie wytyka błędy, które są lekkim przegięciem. I tak a propos zdjęć, cen zdjęć to są One różne - i jak wcześniej pisałem, przede wszystkim zależne od tego co klient wymaga i jak idzie po obu stronach współpraca - to też jest bardzo ważnym elementem.


synu fotografii marnotrawnej!


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 27.04.2009 :: 13:22 Komentuj (0)
nie ma to jak powrót syna marnotrawnego na stare śmieci.
ostatnimi czasy udało mi się sprzedać mojego starego nikona d40, udało mi się zdobyć pieniądze na nowy sprzet lustrzany, ale fotorgafia staje się coraz mniej ciekawa. wypierają ją inne zajęcia, inne hobby, brak czasu na twórczość "artystyczną".

ale postaram się jakoś znaleźć trochy więcej czasu na zajęcia fotograficzne.
chciałem wziąć udział w konkursie fotograficznym na forumphoto.pl, ale raczej nici z tego. ale może w następnym się sprawdzę, kto wie.

Jak pisać fotograficzne felietony?


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 26.01.2009 :: 22:23 Komentuj (1)

Wbrew pozorom temat do dyskusji nie jest łatwy. Napisanie dobrego felietonu, bez względu na to z jakiej ma być on dziedziny jest bardzo trudne. Większość osób, która żyje czynnie w sferze blogowej, bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że teksty, które publikują muszą być ciekawe i przede wszystkim! Powinny przyciągać uwagę odbiorcy.

Ale to nadal nie wszystko. Zrozumiałe byłoby to, gdyby owe teksty były dobre pod względem technicznym, miały zachowaną odpowiednią budowę, stylistykę oraz tworzyły odpowiedni do tematu nastrój. Jednak ja nie rozumiem, dlaczego takowe nie są. Za pisanie, biorą się ludzie prości, nie wykształceni(w tym oczywiście ja), ponieważ ktoś daje im możliwość stworzenia dla siebie małego internetowego światka, w którym mogą sobie pomyśleć, że naprawdę są kimś.

Pisanie felietonów nie kończy się tylko na poprawności merytorycznej i technicznej. Felieton musi kłuć w oczy czymś niecodziennym, czymś dużo bardziej ciekawym niż obraz za oknem, który widać codziennie. Dzięki felietonom powinniśmy się rozerwać i bawić. Autor takiego tekstu powinien oddziaływać na nas jak ładna kobieta działa na mężczyznę…

Ja mam daleką drogę do napisania dobrego felietonu, a Ty


Od dawien dawna…


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 07.01.2009 :: 19:15 Komentuj (0)

czyli podsumowanie okresu, w którym nie pisałem…

Nie pisałem bo:
- nie chciało mi się
- miałem zastój związany z tematyką fotograficzną(z teorią)
- kupiłem sobie nowy aparat (dużo praktyki miałem)
- bardzo zajmowały mnie święta i sylwester
- nadrabiałem zaległości w pracy
- byłem niezwykle leniwy.
Chciałbym wrócić, ale wena mnie troszkę opuściła i dodatkowo jestem w trakcie projektowania nowego serwisu poświęconego tematyce fotograficznej, więc ciężko to z moją obecnością będzie, za co bardzo przepraszam, bo wiem, że nieziemsko zawaliłem.

Tak czy inaczej, normalnie spotkać mnie można na forum oczywiście, więc serdecznie zapraszam.

to ten link po prawej stronie;)


Papier czy monitor?


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 24.11.2008 :: 16:44 Komentuj (3)
Tak ostatnio się zastanawiałem trochę i zdziwił mnie fakt, że mało kto zleca zrobienie odbitek swoich zdjęć na papierze. Czy naprawdę zdjęcie na ekranie monitora może zachwycić i dobrze się je ogląda? To cholernie smutna sprawa dla mnie, duże niedocenianie potęgi papieru fotograficznego. Poręcznie, wygodnie, tradycyjnie i zwyczajnie dobrze jest oglądać zdjęcia siedząc wygodnie w fotelu, trzymając przed sobą album przekręcać kolejne strony ze zdjęciami.

Dla mnie zdjęcia wywoływane na papierze mają w sobie magię, coś, czego nigdy nie będzie miał monitor czy jakakolwiek ramka cyfrowa. Coś, czego nie zastąpi żaden durny ekranik LCD!! To co trzyma się w ręku, co można poczuć, zmacać, wychłostać, a nawet podrzeć… uczucie nie do opisania.

Wyobraźcie sobie prostą sytuację: chcecie pozbyć się jednego zdjęcia, albo nawet całego albumu/folderu ze zdjęciami. Wykonanie prostej czynności, czyli najechanie na folder i naciśnięcie „usuń” to wręcz błahostka, zero przywiązania do zdjęć na ekranie. A gdy przychodzi do wyeliminowania zdjęć znajdujących się na papierze/w albumie… sprawa jest dużo trudniejsza, znajdujemy milion wytłumaczeń, dlaczego nie porwiemy czy nie spalimy tego albumu.

Jest to czynność o wiele trudniejsza, całkiem możliwe, że dlatego, iż zdjęcia te kosztowały nas parę groszy… ale są one namacalne, jak najbardziej realne – czego nie można powiedzieć o fotografiach znajdujących się na maszynie tworzącej świat wirtualny.

Rzekłbym więcej na dany temat, ale postanowiłem miarkować słówka.
Może w komentarzach, pozwolę sobie na zażartą obronę moich racji;)


Analog czy cyfra?


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 16.11.2008 :: 18:59 Komentuj (8)
Jaki aparat wybrałbyś drogi kolego aparat analogowy czy cyfrowy, przy założeniu, że wybierasz to, co Ci się bardziej podoba? Pytam z prostej przyczyny, ponieważ bardzo zastanawia mnie fakt, jak dużo osób kręci fotografia analogowa. Robienie zdjęć na negatywach jest moim zdaniem dużo korzystniejsze i ciekawsze, niż pstrykanie po prostu cyfrakiem, który zapisze zdjęcia na karcie pamięci, potem ewentualnie na dysku…

Nie jestem zwolennikiem aparatów cyfrowych, aczkolwiek wiem, że postęp idzie do przodu, zapindala jak tylko może, ale… czy warto zawsze iść razem z nim?
Moja praca wiąże się pośrednio bądź nawet czasami bezpośrednio z fotografią, nie jestem człowiekiem, który uwielbia karty pamięci i cuda techniki, ale swoje widzę i swoje wiem. Do pracy niezbędny mi jest aparat cyfrowy – niestety. Takie są wymagania. Ale…

I tutaj czas na coś najfajniejszego. Wszelakie zdjęcia, które robię hobbystycznie, są robione aparatem analogowym. Starą poczciwą prakticą, którą kupiłem niedawno całkowicie za grosze. Namówił mnie do tego kolega z forum: wienczyslaw5. Nie żałuję podjętej decyzji nawet troszeczkę. Wiem, że aparat spisuje się dobrze i jestem z niego zadowolony. Teraz aby czekam na odpowiedni dla mnie obiektyw, muszę sobie wypatrzyć coś ciekawego i dokupić, aby już świecić w pełni dobrym zestawem;)

A Ty co preferujesz? Analogi czy cyfraki? ;)


Kurs czy Studia?


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 07.11.2008 :: 19:28 Komentuj (5)
Zdaję sobie sprawę z tego, że już sporo czasu nie pisałem. Ale chciałbym wrócić do tego bloga i kontynuować moją przygodę, dlatego też właśnie poruszam temat odwiecznego dylematu młodych fotografów: wybrać się na studia, czy zrobić kurs fotograficzny?

Moje doświadczenie w tej sprawie, to tak naprawdę żadne doświadczenie. Będę pisał na podstawie tego co mi mówiono i o czym usłyszałem przypadkowo. Ale konkretniej. Jaka jest różnica pomiędzy kursem fotograficznym, a studiowaniem fotografii?
Jeszcze do niedawna o studiowaniu fotografii można było zapomnieć. Nie była to dziedzina, którą można sobie tak po prostu studiować i uczyć się fotografowania od profesorów z tej dziedziny. Mimo wszystko czas szybko mija i w końcu pojawiły się akademie fotografii oraz odpowiednie wydziały na uniwersytetach. Idąc tym kierunkiem, zaczęły powstawać różnego rodzaju kursy fotograficzne, czasem płatne, czasem darmowe – wszelakiej maści – podstawowe, średniozaawansowane, zaawansowane i eksperckie. Obecnie na dużej większości uczelni możemy znaleźć kierunek o nazwie: fotografia. Śledząc uważnie zagadnienia fotograficzne w Internecie, spotkamy również sporo kursów, które mają uczyć: „jak fotografować?”.

Kurs Fotograficzny
Jest dobrą alternatywą dla osób, które nie mają dużo wolnego czasu, studiują coś konkretnego, pracują, mają dom, rodzinę, dzieci. Kursy są przeznaczone dla osób, które chcą dostać dużo skondensowanej wiedzy w krótkim czasie. Można tutaj przytoczyć przykład z połykaniem ibupromu max. Skondensowana siła w jednej pigułce, którą się łyka w mgnieniu oka.

Podobnie bardzo jest z kursami fotograficznymi. Fakt faktem, że słyszałem bardzo pochlebne opinie o akademii fotografii w warszawie, która przeprowadza właśnie tego typu kursy. Oczywiście są to płatne zajęcia, jednak po ich ukończeniu otrzymuje się odpowiedni papierek, dzięki któremu można uważać się już, za przynajmniej w połowie wykwalifikowanego fotografa, bądź zwyczajnie za osobę, która ma większe pojęcie o fotografii.

Studia Fotograficzne
Zajęcie dla ludzi, którzy nie mają co ze sobą zrobić po szkole średniej. Studia można oczywiście podzielić na zaoczne i dzienne, a mówiąc szczerze… Na dzienne chodzą tylko głupcy, a na zaoczne jeszcze więksi głupcy. Moim skromnym zdaniem, oraz zdaniem równie skromnym kolegów, do nauki fotografii nie potrzebne są studia. Oczywiście, że rozmawiając z profesorem fotografii czuje się przed nim pewien respekt, ale czy widząc jego zdjęcia, nadal czuje się to samo. I tutaj właśnie jest cały pies pogrzebany. Nie zawsze jest tak, że idąc na studia fotograficzne, trafia się na odpowiednich nauczycieli. Kwestia może trochę szczęście, trochę nawet rozumu.

Na studiach zaocznych nie ma już co liczyć na „wyższy poziom”. Zdobycie nawet magistra fotografii tak naprawdę w niczym nie pomaga. Oczywiście, że aby go zdobyć trzeba się namęczyć, jednak fotografia jest pewnego rodzaju sztuką, a to niestety nie jest jeszcze tak mocno akcentowane na zajęciach tego kierunku.
Kończąc wydział fotografii jest się osobą obeznaną w temacie fotograficznym, jednak… ja bym tutaj nie popadał w skrajność, ponieważ wystarczy kilka miesięcy leniuchowania, a może nas sporo ominąć.

Bardzo chętnie porozmawiałbym z osobami, które uczestniczyły w jakichś kursach fotograficznych, bądź studiowały fotografię, albo coś w tym stylu po prostu. Zachęcam mocno do kontaktu.
Pozdrawiam równie mocno.


Kicz Fotograficzny


fajne strony: towarzyskie prywatne | naklejki na ścianę
Link 26.09.2008 :: 21:37 Komentuj (6)
Czy dzisiaj w modzie jest kicz fotograficzny?
Zanim jednak odpowiem na to pytanie, albo po prostu postaram się odpowiedzieć, powinienem wyjaśnić to czym jest kicz fotograficzny. Przechodząc do konkretnych informacji, nieformalnych oczywiście.

Pojęcie kicz fotograficzny to pojęcie z grubsza kolokwialne. Nie kwalifikuje się go jako tako do żadnych konkretnych zdjęć, nie ma tego pojęcia w słownikach, ale istnieje w języku fotografów, albo nawet przynajmniej w języku „oglądaczy fotograficznych”. Tak czy inaczej określenie nieformalne mające na celu skwalifikowanie jakości zdjęcia, fotografii bądź obrazu fotograficznego.
„Kicz” jak każdy wie jest określeniem czegoś płytkiego we wszystkich frontach, bądź nawet w jednym. Czegoś nienadającego się do obejrzenia, pokazania, przedstawienia szerszemu gronu.

więcej na fortfoto.com,
konkretnie w artykule: Kicz Fotograficzny


Księga gości


Kategorie:
Newsy(2)
Eseje(0)
Felietony(2)
Recenzje Stron(0)
Foto Dowcipy(0)

Linki:
Foto Forum

Archiwum:
2011
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
2009
2008

© Copyright by Michał Taciak - 2008
powered by Ownlog.com & Fotolog.pl